piątek, 31 lipca 2015

18. Wiklina

Gorzko pachnie podmokła wiklina
Mgła, mgła, mgła
W krąg bezdroża śladu drogi nie ma
Schyłek dnia

     Lecz to nic
     Lecz to nic
     Nie martw się
     Nie martw się
     Jutro będzie lepiej wstanie nowy dzień
     A to wszystko żebyś wierzył
     Że nie łatwo być harcerzem
     A to wszystko żebyś wierzył
     Że nie łatwo być harcerzem

Księżyc zaszedł gwiazdy takie smutne
Noc, noc, noc
Chlupie woda w przemoczonym bucie
Jak na złość

     Lecz to nic
     Lecz to nic
     Nie martw się
     Nie martw się
     Jutro będzie lepiej wstanie nowy dzień
     A to wszystko żebyś wierzył
     Że nie łatwo być harcerzem
     A to wszystko żebyś wierzył
     Że nie łatwo być harcerzem

Srebrny krzyżu, przyjacielu mały
Mów, mów, mów
Gdzie twe cele, wzniosłe ideały
Podział czas

     Lecz to nic
     Lecz to nic
     Nie martw się
     Nie martw się
     Jutro będzie lepiej wstanie nowy dzień
     A to wszystko żebyś wierzył
     Że nie łatwo być harcerzem
     A to wszystko żebyś wierzył
     Że nie łatwo być harcerzem

17. Teksański

Herbata stygnie, zapada zmrok
A pod piórem ciągle nic
Obowiązek obowiązkiem jest
Piosenka musi posiadać tekst
Gdyby chociaż mucha zjawiła się
Mogłabym ją zabić, a później to opisać

W moich słowach słoma czai się
Nie znaczą nic

Jeśli szukasz sensu prawdy w nich
Zawiedziesz się

A może zmienić zasady gry
Chcesz usłyszeć słowa
To sam je sobie wymyśl

Nabij diabła, chmurę śmierci weź
Pomoże ci
Wnet twe myśli w słowa zamienią się
Wyśpiewasz je sam
Wyśpiewasz je sam







Oryginalne wykonanie:
zespół "Hey"

czwartek, 30 lipca 2015

16. Niebo do wynajęcia

Na tablicy ogłoszeń, pod hasłem LOKALE
Przeczytałem przedwczoraj ogłoszenie ciekawe
Na tablicy ogłoszeń, fioletowym flamastrem 
Ktoś nabazgrał słów kilka, dziwna była ich treść:

     Niebo do wynajęcia
     Niebo z widokiem na raj
     Tam, gdzie spokój jest święty
     No, bo święci są Pańscy
     Szklanką ciepłej herbaty 
     Poczęstuje cię Pan
     Niebo do wynajęcia

Pomyślałem: to świetnie, takie niebo na ziemi
Grzechów nikt nie przelicza, nikt nie szpera w szufladzie
Pomyślałem: to świetnie i spojrzałem na adres
Lecz deszcz rozmył litery i już nie wiem gdzie jest

     Niebo do wynajęcia
     Niebo z widokiem na raj
     Tam, gdzie spokój jest święty
     No, bo święci są Pańscy
     Szklanką ciepłej herbaty 
     Poczęstuje cię Pan
     Niebo do wynajęcia

Gdy wróciłem do domu, gdzie się błękit z betonem
Splata w Babel wysoki, sięgający do chmur 
Zaparzyłem herbatę w swym pokoju nad światem
Myśląc, nic nie straciłem, pewnie tak jest i tam

     W niebie do wynajęcia
     W niebie z widokiem na raj
     Tam, gdzie spokój jest święty
     No, bo święci są Pańscy
     Szklanką ciepłej herbaty 
     Poczęstuje cię Pan
     W niebie do wynajęcia






Oryginalne wykonanie:
zespół "2+1"

15. Hiszpańskie dziewczyny

Żegnajcie nam dziś, hiszpańskie dziewczyny
Żegnajcie nam dziś, marzenia ze snów
Ku brzegom angielskim już ruszać nam pora
Lecz kiedyś na pewno wrócimy tu znów

     I smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny
     W noc ciemną i złą nam będzie się śnił
     Leniwie popłyną znów rejsu godziny
     Wspomnienie ust waszych przysporzy nam sił

Niedługo ujrzymy znów w dali Cap Deadman
I "Głowę Baranią" sterczącą wśród wzgórz
I statki stojące na redzie przed Plymouth
Klarować kotwicę najwyższy czas już

     I smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny
     W noc ciemną i złą nam będzie się śnił
     Leniwie popłyną znów rejsu godziny
     Wspomnienie ust waszych przysporzy nam sił

A potem znów żagle na masztach rozkwitną
Kurs szyper wyznaczy do Portland i Wight
I znów stara łajba potoczy się ciężko
Przez fale w kierunku na Beachie Fairlie

     I smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny
     W noc ciemną i złą nam będzie się śnił
     Leniwie popłyną znów rejsu godziny
     Wspomnienie ust waszych przysporzy nam sił

Zabłysną nam bielą skał zęby pod Dover
I znów noc w kubryku wśród legend i bajd
Powoli i znojnie tak płynie nam życie
Na wodach i w portach South Foreland Light

     I smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny
     W noc ciemną i złą nam będzie się śnił
     Leniwie popłyną znów rejsu godziny
     Wspomnienie ust waszych przysporzy nam sił

środa, 29 lipca 2015

14. Przechyły

Pierwszy raz przy pełnym takielunku
Biorę ster i trzymam kurs na wiatr
I jest przy pierwszym pocałunku
W ustach sól gorącej wody smak

     O ho, ho! Przechyły i przechyły (odchyły)
     O ho, ho! Za falą fala mknie (ale fala)
     O ho, ho! Trzymajcie się dziewczyny (za liny)
     Ale wiatr, ósemka chyba dmie

Zwrot przez sztag - O.K. zaraz zrobię
Słyszę jak kapitan cicho klnie
Gubię wiatr i zamiast w niego dziobem
To on mnie od tyłu - kumple w śmiech

     O ho, ho! Przechyły i przechyły (odchyły)
     O ho, ho! Za falą fala mknie (ale fala)
     O ho, ho! Trzymajcie się chłopaki (za haki)
     Ale wiatr, ósemka chyba dmie

Hej, ty tak, za burtę wychylony
Tu naprawdę się nie ma z czego śmiać
Cicho siedź i lepiej proś Neptuna
Żeby coś nie spadło ci na kark

     O ho, ho! Przechyły i przechyły (odchyły)
     O ho, ho! Za falą fala mknie (ale fala)
     O ho, ho! Trzymajcie się dziewczyny (za liny)
     Ale wiatr, ósemka chyba dmie

Krople mgły, w tęczowym kropel pyle
Tańczy jacht, po deskach spływa dzień
Jutro znów wypłynę, bo odkryłem
Morze, wiatr, żeglarską, starą pieść

     O ho, ho! Przechyły i przechyły (odchyły)
     O ho, ho! Za falą fala mknie (ale fala)
     O ho, ho! Trzymajcie się chłopaki (za haki)
     Ale wiatr, ósemka chyba dmie


13. Chodź, pomaluj mój świat

Piszesz mi w liście, że kiedy pada
Kiedy nasturcje na deszczu mokną
Siadasz przy stole, wyjmujesz farby
I kolorowe otwierasz okno

Trawy i drzewa są takie szare
Barwę popiołu przybrały nieba
W ciszy tak smutno szepce zegarek
O czasie co mi go nie potrzeba

     Więc chodź, pomaluj mój świat
     Na żółto i na niebiesko
     Niech na niebie stanie tęcza
     Malowana twoją kredką

     Więc chodź pomaluj mi życie
     Niech świat mój się zarumieni
     Niech mi zalśni w pełnym słońcu
     Kolorami całej ziemi

Za siódmą górą, za siódmą rzeką
Moje sny zamieniasz na pejzaże
Niebem się wlecze wyblakłe słońce
Oświetla ludzkie wyblakłe twarze

     Więc chodź, pomaluj mój świat
     Na żółto i na niebiesko
     Niech na niebie stanie tęcza
     Malowana twoją kredką

     Więc chodź pomaluj mi życie
     Niech świat mój się zarumieni
     Niech mi zalśni w pełnym słońcu
     Kolorami całej ziemi






Oryginalne wykonanie:
Robert Kasprzyk

12. Czarny chleb i czarna kawa

Jedzie pociąg, złe wagony
Do więzienia wiozą mnie
Świat ma tylko cztery strony
A w tym świecie nie ma mnie

Gdy swe oczy otworzyłem
Wielki żal ogarnął mnie
Po policzkach łzy spłynęły
Zrozumiałem wtedy, że:

     Czarny chleb i czarna kawa
     Opętani samotnością
     Myślą swą szukają szczęścia
     Które zwie się wolnością

     Czarny, czarny chleb i czarna kawa
     Opętani samotnością
     Myślą swą szukają szczęścia
     Które zwie się wolnością

Młodsza siostra zapytała:
"Mamo gdzie braciszek mój?"
"Brat twój w ciemnej celi siedzi
Odsiaduje wyrok swój"

     Czarny, czarny chleb i czarna kawa
     Opętani samotnością
     Myślą swą szukają szczęścia
     Które zwie się wolnością

Wtem do celi klawisz wpada
I zaczyna więźnia bić
Młody więzień na twarz pada
Serce mu przestaje bić

I nadejdzie chwila błoga
Śmierć zabierze oddech mój
Moje ciało stąd wyniosą
A pod celą będą znów

     Inny czarny chleb i czarna kawa
     Opętani samotnością
     Myślą swą szukają szczęścia
     Które zwie się wolnością






Oryginalne wykonanie:
zespół "Strachy na lachy"